• Kącik historyczny

  • Kącik historyczny

      • Kolor zielony

        30.03.2026 21:35
        Kolor zielony

        Dla  współczesnego człowieka otaczanie się kolorowymi przedmiotami jest oczywiste. Subtelne odcienie można uzyskać syntetycznie, a nawet z pomocą komputera stworzyć niesamowite refleksy.

         

                  Tymczasem jeszcze w końcu XIX wieku wiele kolorów powstawało tylko z naturalnych barwników , na przykład niektóre odcienie czerwieni były tylko w ten sposób osiągalne. Jednak najbardziej znanym syntetycznym barwnikiem, który  jako pierwszy podbił Europę ( nie był tak drogi jak barwniki naturalne i nie miał tendencji do blaknięcia) był szmaragdowy odcień zieleni- tzw. zieleń Scheelego. Niestety, zawierał silnie trujący arsen, który powodował ciężkie choroby, a nawet śmiertelne zatrucia. Do tego był niezwykle popularny, używany w kolorystyce tapet, obić foteli, materiałach, a nawet słodyczach. Skutki do dziś nie są policzalne i mierzalne. Nie wiadomo, ile osób zachorowało wskutek kontaktu z trucizną. Przypuszczalnie więcej, niż jest szacowane. Dopiero na początku XX wieku przekonano się o toksyczności tego koloru- wtedy nastąpił odwrót od zieleni. Jedną z ofiar arszeniku zawartego w kolorze zielonym podobno był słynny poeta niemiecki Fryderyk Schiller. Jego mieszkanie całe tonęło w zieleni…

      • Księga henrykowska

        30.03.2026 21:34
        Księga henrykowska
         

        Pierwsze zdanie napisane w języku polskim pochodzi właśnie z Księgi henrykowskiej.  Chociaż dokument powstał jako spis dóbr opactwa cysterskiego    ( po najeździe mongolskim w 1241) zawiera bardzo ważne informacje dotyczące ówczesnego życia na Śląsku. Opisuje miejscowości i ich mieszkańców, nazwy geograficzne, prawa i obyczaje ongiś panujące na Śląsku.

         

                  Oczywiście, nie mogło zabraknąć magii . Proszę sobie wyobrazić, że mimo prawie trzechsetlecia chrześcijaństwa,  wciąż wierzono w gusła, magię, rośliny          o nadzwyczajnych mocach . Świat ówczesnych ludzi nie składał się wyłącznie z rzeczy widzialnych, a magia była częścią życia.

         

                  Kto jest ciekaw średniowiecznych przepisów magicznych, niech weźmie księgę do ręki i czyta. Ale zawsze trzeba pamiętać, że demoniczne wydarzenia pokonuje wiara chrześcijańska, bo przecież Księga była pisana przez mnichów.

         

                  W naszych czasach, znaczenie Księgi doceniono i od 2015 roku wpisano ją Listę Pamięci Świata UNESCO.

      • Najbardziej znany portret króla

        08.01.2026 09:32
        Najbardziej znany portret króla

                  Dzięki  Janowi Matejce mamy wyobrażenie o tym, jak wyglądali nasi władcy. Oczywiście, niektóre wizerunki królów i książąt Polski są wytworem wyobraźni malarza- nie ma przecież miarodajnych informacji np. o wszystkich książętach piastowskich, rządzących w czasie rozbicia dzielnicowego. Niektórym postaciom ze swojego „Pocztu królów i książąt polskich” nadawał rysy współczesnych mu ludzi.

         

                  Ale czym innym są dzieła sztuki, a czym innym zobaczenie na żywo władców Polski. Najmniejsze szanse mieli zapewne mieszkańcy państwa piastowskiego, które to było pokryte gęstymi lasami, a skupisk ludzkich było niewiele. Do tego ówcześni władcy często uczestniczyli osobiście w wyprawach wojennych i przebywali poza krajem.

         

                  Władcą, który objechał całą Polskę i Litwę był Władysław Jagiełło. Była to okazja do przypatrzenia się królowi , zapamiętania jego powierzchowności, opisania jego zachowania.

         

                  Prawnuk Jagiełły, Zygmunt II August, też miał okazję do pokazania się poddanym, ale w najgorszym dla Zygmunta okresie. Po śmierci ukochanej żony Barbary, odprowadził trumnę ze zwłokami żony z Krakowa do Wilna. W prostej linii to ponad 800 km. Chłopi, mieszczanie i szlachta wychodzili zobaczyć żałobny orszak, w tym wszyscy przyglądali się zbolałemu królowi. Widok był to niecodzienny, wówczas rzadko publicznie król okazywał uczucia, a co dopiero rozpacz! Stąd też podczas tej smutnej podróży mogli zobaczyć króla wszyscy-prawdopodobnie najwięcej osób widziało swego monarchę na żywo.

      • Piraci – w ogóle istnieją?

        08.01.2026 09:31
        Piraci – w ogóle istnieją?

                  Wydawać się może dziwne, że jeszcze istnieje zjawisko piractwa. Większości osób kojarzy się ono z zamierzchłą przeszłością lub filmami przygodowymi, gdzie zawsze występują piraci z papugą na ramieniu.

                 

                  Niestety, dzisiejsze piractwo nie ma tak romantycznego i buntowniczego charakteru, jak to z epoki odkryć geograficznych i zdobywania nowych lądów. W czasach nam współczesnych piraci to ludzie, którzy korzystając z chaosu powojennego znaleźli bądź kupili porzuconą broń i strasząc przepływające statki handlowe, wymuszają okup, a co gorsza porywają członków załogi żądając niebotycznych sum w zamian za uwolnienie. Tak się dzieje np. na wodach Somalii, Gwinei czy Azji Południowo-Wschodniej.

         

                  Trudno w to uwierzyć, ale proceder grasowania zbrojnych band na morzach, jest problemem ogólnoświatowym , który ogniskuje uwagę  wielu rządów. Wydaje się to niewiarygodne, że wiek XXI boryka się z prastarą plagą  w równym stopniu, jak starożytny Rzym . Przypomnę w tym miejscu, że właśnie w czasach starożytnych ( 75 r. p.n.e.) piraci porwali Juliusza Cezara, zmierzającego na Rodos.

      • Historia pewnego napitku

        24.11.2025 13:55
        Historia pewnego napitku

         

        Gdy byłam młodsza, myślałam, że w Polsce podział w społeczeństwie przebiega między tymi, którzy bardziej lubią psy, a tymi, którzy bardziej lubią koty. Ale zmieniłam zdanie!  Podział w naszym społeczeństwie jest między tymi, którzy lubią kawę, a tymi, którzy wolą herbatę.

        Historia picia kawy w Polsce związana jest z wojnami, które Rzeczpospolita prowadziła z Turcją. Otóż, podczas odsieczy Wiednia (1683), polscy żołnierze odnaleźli worki z zielonymi ziarnami, dość dużymi. Gdy przesłuchiwano jeńców tureckich, zapytano ich co to są za ziarna. Powstaje z nich napój po spaleniu ziaren,  kahve, odpowiedział jeden z janczarów. Napój powoduje, że długo nie odczuwa się zmęczenia, a jego gorycz pomaga zwalczyć  ospałość w upał.

        Tak do naszego kraju przywędrowała wraz z powracającymi wojskami kawa. W czasach saskich stała się tak popularna, że  Jędrzej Kitowicz opisuje jej podawanie w swoim „ Opisie obyczajów za panowania Augusta II”. W „Panu Tadeuszu”  Mickiewicz opisał znakomitą wersję kawy, wymieniając  jej najważniejsze przymioty.

        Dzisiaj, kiedy mamy ekspresy do kawy oraz tysiące odmian napoju, zapominamy, że młynek do kawy to było jeszcze 30 lat temu podstawowe wyposażenie każdego domu.

        Tymczasem sprawa herbaty miała się zupełnie inaczej.